środa, 3 maja 2017

Od Whites CD Hafetesony

Słucham jej dokładnie... Jej głos mnie onieśmielał a niektóre słowa sprawiały martwice... Delikatnie czułam jak me ciało drży, ciarki przechodziły od stóp do głów. Z każdym dotykiem jej ust czułam uczucie przyjemności i delikatności. Najbardziej zastanawiały mnie te słowa..
- Szyja pełna malinek co oznacza iż jesteś moja słonko - Nie rozumiałam tego... jak do końca jej? Byłam głównie stworzona dla utrzymywania porządku i bezpieczeństwa. Co chciała przez to powiedzieć... nie wiem, ale z chwili na chwile podobało się coraz bardziej.. zamiast myśleć o ucieczce czy walce, wolałam leżeć i uczyć się czegoś nowego. Zwłaszcza gdy poczułam coś na dole.. delikatnie otworzyłam najpierw usta zamykając delikatnie oczy..

https://img.gifamerica.com/941dfd1fe64e5b2170495c6ccc698044_endyou-are-the-reason-i-feel-caowanie-po-szyi-gif_500-270.gif


Natomiast długa przyjemność z tego nie trwała, poczułam mały ból, jęknęłam otwierając oczy wyginając kręgosłup. Złapałam mocno ją za jedno ramie spoglądając w sufit.
-Nie... - cicho powiedziałam próbując wybudzić się z tego. Podciągnęłam się chcąc wstać, natomiast nie pozwalała na to.
-Co się stało? Czemu uciekasz.. - rzekła w podłym uśmiechu.
-To boli... - cicho szepnełam. Nie minęła chwila gdy usłyszałam wojenny róg. Spojrzałam na zakurzone okno nie móc się podnieść.
-Szukają mnie.. - uśmiechnęłam się.
-Myślisz że ci dam tak łatwo ucieć? - zaśmiała się.
-Zostaw mnie... - delikatnie chwyciłam ją za ramie, strach przelatywał przez me ciało ciągle i na okrągło. Bałam się co jeszcze wymyśli.. ale pierwsze spotkanie zabolało... nie wiem co będzie dalej.. co powoduje u mnie psychiczny lęk.


Hafetesona?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz